Życie w górach.


Nawadnianie pól po nepalsku.

Proste zasady lokalnego ruchu ścieżkowego - zwierzęta mają pierwszeństwo.

Dach świata zasługuje na swoją nazwę.


Szybko zmieniały się warunki pogodowe - za dnia kąpanie się w słońcu, wieczorami pożądne przymrozki. Przy okazji miło mi zaprezentować najnowszy krzyk mody wśród trekkerów - śpiwór i poduszkę z kolekcji "pimp my bed".


Annapurna zdobyta, a przynajmniej jej południowa baza wypadowa. Wbrew pewnym obawom organizm dość dobrze zniósł nocleg na wysokości 4.130m npm.

Himalaje urzekają. Machhapuchhre (Fishtail) i Annapurna I skąpane w słońcu.



Ponad chmurami.


Nie tylko my marzniemy.

Dzieciaki w górach wydają się poważniejsze.







1 komentarz:
hey jan...
your pictures are just amazing.
best regards ans enjoy your time in nepal.
susi+nici
Prześlij komentarz